7 czerwca 2016

Casual sporty

Hej, hej! Troszkę mnie tu nie było, ale ostatnio miałam totalnego lenia, bo mając zdjęcia w zapasie nie potrafiłam wygospodarować chwili, by coś wrzucić - shame on me! Dziś "przychodzę" do Was ze sportową stylizacją, czyli tak jak noszę się na co dzień. Jakoś zgubiłam wenę do noszenia obcasów i ostatnio prezentuję się zazwyczaj na sportowo (:D) z roztrzepanymi włosami i zdarza się, że bez makijażu :D Kiedyś nie wyszło się po bułki do sklepu bez szpilek na nogach, a dziś? No coż, starość nie radość. ;-) Życzę Wam wspaniaaałego wieczora! Buziaki
Alex

24 maja 2016

Recenzja serii melonowej z Organique

Hejka! Jakiś czas temu otrzymałam przesyłkę, której się w ogóle nie spodziewałam, więc moje zdziwienie było tym większe kiedy zobaczyłam jej zawartość. Piękne opakowanie, kawałek laski wanilii w środku i kosmetyki pielęgnacyjne ułożone starannie na papierze. Od razu poczułam ten zapach, mmm, uwielbiam melony! 
Maseczka do twarzy, żel peelingujący i mus do ciała to coś, czego zdecydowanie wtedy potrzebowałam. Przyznam się, że się zajarałam tą przesyłką, bo otrzymać produkty marki, którą się uwielbia - bezcenne! :D

16 maja 2016

Powiększanie ust kwasem hialuronowym.

Upiększanie to coś, co od jakiegoś czasu stało się chlebem powszednim . Kobiety przedłużają sobie rzęsy, robią makijaż permanentny, paznokcie, powiększają usta, wstrzykują sobie botoks czy powiększają piersi.  Jeszcze inne robią operacje nosa, tatuują się czy modelują sobie twarz. Nigdy nie byłam przeciwniczką poprawiania natury, ale jako, że boję się wielu rzeczy to dotychczas największym szaleństwem było założenie sobie rzęs, które de facto też nie należało do najprzyjemniejszych, bo byłam zmuszona leżeć w jednej pozycji półtora godziny. Każdy kto mnie zna, wie, że jestem chodzącym ADHD, tak więc było to dla mnie ogromnym wyzwaniem. Po dwóch próbach poddałam się i stwierdziłam, że szybciej będzie sobie dokleić rzęsy na pasku na specjalne okazje. :)
Ostatnio jednak zmieniła się jedna rzecz – po bardzo długim okresie zastanawiania się nad powiększeniem ust, w końcu się na to zdecydowałam. Przyznam, że bardzo się bałam bólu no i przede wszystkim efektu. Nie chciałam przecież wyglądać jak chodzący „glonojad” tylko nadać im objętości. Szczególnie zależało mi na górnej wardze, która w porównaniu do dolnej była bardzo mała. Przez długi okres robiłam tak zwany „research” w Internecie oraz wśród znajomych i większość była zgodna – najlepsza w mieście jest Dr Joanna Bielska-Gawron i to właśnie do niej udałam się na zabieg powiększania ust kwasem hialuronowym do salonu JB Medycyna Estetyczna