1 maja 2013

Moje sposoby dbania o figurę.

Hej! Od zawsze interesuję się dbaniem o figurę, zdrowiem i  racjonalnym odżywianiem się. Może nie zawsze stosuję się do tego co sobie założę, (bo jak tu oprzeć się pysznym lodom kiedy na dworze plus 30 stopni?) ale ciągle jestem w ruchu i od dobrych 6 lat chodzę na siłownię czy biegam czy ćwiczę w domu przed telewizorem.
Ostatnio udało mi się nawet trochę schudnąć z tych partii ciała, które bywają problematyczne tj. brzuch czy nogi. Tworząc ten wpis zainspirowałam się portalem  mojanowafigura ;)




Co robię by być "w formie" ?

- regularnie ćwiczę na siłowni (lub z Ewą Chodakowską przed telewizorem). Przez długi czas robiłam te same ćwiczenia i dzięki uprzejmości osób, które się na tym znają zaczęłam robić różne ćwiczenia, by nie przyzwyczaić mięśni do jednego typu ćwiczeń. Najlepsze na zgubienie brzucha czy wyrzeźbienie nóg jest bieganie na bieżni (zawsze lepsze jest po dworze, ale jeśli warunki nie pozwalają to trzeba się zadowolić tym, co jest) pod koniec ćwiczeń. Ja, oczywiście, nie stosuję się do tej zasady, ponieważ uwielbiam biegać na samym początku ćwiczeń. Po bieganiu moje mięśnie nóg są "rozgrzane" i dzięki temu cała reszta ćwiczeń na nogi wydaje się błahostką. Ostatnimi czasy staram się biegać 4km bez przerwy - jak już mi się to udaje jestem niesamowicie szczęśliwa i zadowolona z wyniku ;-)

- w pracy, która de facto do tych "lżejszych" nie należy pozwalam sobie na słodycze (niestety la mojej figury  chyba nigdy sobie ich nie odpuszczę), ale za to wracając do domu nic już nie jem. Jestem w domu albo po 19 albo po 21 gdy idę na siłownię, tak więc od rana do 18-19 jem, a później już tylko piję wodę.

- jedzenie, które przygotowuję sobie do pracy nie jest robione na tłuszczu - nie jem smażonego, jedynie grillowane czy pieczone mięso drobiowe, wieprzowe lub ryby. Do tego gotowany ryż czy kasza i świeża surówka. Wychodzę z założenia, że lepiej tyć od słodyczy niż od smażonego mięsa, które w mojej opinii szału nie robi.

- jako przekąski na co dzień (nie wliczając słodyczy ;>) jem jogurty naturalne (najlepszy Zott z krówką) bądź owocowe i koniecznie owoc - najczęściej jest to jabłko, gdyż jestem od niego uzależniona!:)
- świeże soki z warzyw i owoców to coś co uwielbiam! Najbardziej pasuje mi kombinacja: marchew, jabłko, burak, odrobina selera i siemię lniane. Świetny smak, bardzo zdrowa kombinacja oraz świetna alternatywa dla słońca - karoten zawarty w marchewce nadaje świetny kolor naszej skórze :)
- uwielbiam czytać arytkuły dotyczące zdrowego odżywiania się i składników, które mimo braku smaku wspomagają nasze zdrowie i naszą odporność, tu na przykład SIEMIĘ LNIANE.   (cytując wikipedię "Stosowane jest do łagodzenia szeregu dolegliwości układu pokarmowego, a także oddechowego, oraz zewnętrznie. Ma przede wszystkim działanie osłonowe oraz stabilizujące. Zawiera bardzo dużo substancji śluzowych"). Kosztuje grosze, nie zmienia smaku, więc dlaczego go nie dodać do sałatki czy soku?:)

- masaż problematycznych części ciała jest tym co uwielbiam:) Kocham masaż ud robiony przez mojego mężczyznę. Nie dość, że bardzo przyjemny to jeszcze wspaniale działa na pomarańczową skórkę. Polecam!:)

A CZY WY MACIE JAKIEŚ WSKAZÓWKI DOTYCZĄCE DBANIA O FIGURĘ? CHĘTNIE POSŁUCHAM ;-)


14 komentarzy:

  1. przede wszystkim ruch i zdrowe odżywianie (bardziej dbam o zdrowie niż o figurę, bo nie nie chcę chudnąć :p), nie zawsze wychodzi, ale staram się iść coraz bardziej w tą stronę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądasz i masz piękne długie nogi;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądasz cudownie, tak z pazurem :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglądasz cudnie:)
    http://ffashioniinspirationn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ile ja bym dała żeby sie zmotywowac do ćwiczeń. Ostatnio mój brzuch wygląda tragicznie :D a jeszcze rok temu miałam duży zarys kaloryferku. Teraz mój brzuch wygląda jak bojler, nawet nie wiem kiedy dopuściłam się do takiego stanuu :(

    OdpowiedzUsuń
  6. podziwiam, ja wracając z pracy koło 20 muszę coś zjeść, w pracy jestem cały czas w ruchu, nie mam czasu przekąsić nic, więc wracam z burczącym brzuchem ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. Porzuć mięso,nabiał i jajka a będziesz o wiele zdrowsza.

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja naipierw stosowałam o dietologa diete 1100kcal dieta świetna lecz za dużo i za często trzeba stać przy garach, a najwięcej pomogła mi dieta Ducana ta I faza, oczywiście bieganie i brzuszki, bo tylko na tyle mam czas... a teraz jem ale z głową

    OdpowiedzUsuń
  9. No przy Twojej figurze to na pewno jakieś słodycze nie zaszkodzą :)
    Ale co mnie zaskoczyło to siemię lniane :) Może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja po prostu jem to co lubię ( niestety niewiele jest takich rzeczy ,a 90 % z nich jest niezdrowe i tuczące : smażone, słodkie, słone;P) nigdy nie potrafię się powstrzymać i kolację jem o 22 ;D ale za to nie jadam obiadów (bo ich nie lubię). figurę trzymam (80x60x80) , wyniki badań idealne, jednak bardzo zazdroszczę osobą takim jak Ty, które potrafią zdrowo się odżywiać, zmobilizować do ćwiczeń itp. u mnie każda taka próba kończy się po 3 dniach... :(((

    ps> odbiegając od tematu mam pytanie : długo uczyłaś się francuskiego ? i czy jest tak trudny jak wszyscy mówią ?

    OdpowiedzUsuń
  11. zazdroszcze determinacji i wytrwalosci :)
    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najlepszy sposób? Zacząć oglądać programy dokumentalne na temat tego, co sypią do jedzenia. Odrzut od jedzenia "przemysłowego" i większa świadomość potrzeb organizmu gwarantowane, a co za tym idzie - zmiana diety i automatycznie lepszy wygląd ;) U nas działa, konkretniej u mojego Męża, ja nie mam problemów z figurą, tyciem i chudnięciem, bez względu na to, co jem i co robię, natomiast Mąż po zainteresowaniu się co zjada i skąd pochodzi jedzenie, zmienił dietę, nawyki żywieniowe i zgubił na stałe bez wysiłku 30 kg.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :* // Thanks for every comment xx